Pokazywanie postów oznaczonych etykietą procedury na przejściu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą procedury na przejściu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 listopada 2012

Służbista jaki jest każdy widzi...


Witam wszystkich czytelników bloga!
Dzięki Cobelius za możliwość napisania jakiegoś artykuliku tutaj od czasu do czasu.

Swoją przygodę z częstymi wyjazdami do Rosji zakończyłem 1.5 miesiąca temu, od tamtego czasu pojawiam się tam mniej więcej raz na dwa tygodnie. Korzystam z przejścia w Grzechotkach. Przez ten czas co jeździłem na wschód widziałem wiele ciekawych sytuacji związanych z naszymi celnikami, było to m.in. rozkręcanie samochodu na pasie (rekord jaki mnie zaszczycił to 15min.), ważenie baniek rękoma i sugerowanie przemytu paliwa, absolutny brak szacunku dla cudzej własności, czego przykładem jest bezcelowe walenie śrubokrętem w karoserie i opony. Najśmieszniejsza sytuacja była jak celniczka wąchała nawiewy, gdyż zapach z nich sugerował, że znajduje się tam kontrabanda!!Chyba dostała przykaz zastępowania Hery, bo nie było jej wtedy na pasach. Najgorsze jest to, że większość z tych ludzi uważa, że wszyscy tam jeżdżący są przemytnikami. Pewnego razu podczas kontroli przyszedł kierownik przejścia i zapytał się mnie gdzie mam papierosy, na co ja mu odpowiedziałem, że leżą na fotelu jakby nie zauważył, a on się mnie pyta o kontrabandę. No ręce mi opadły, nigdy niczego nie przemycałem, nie miałem mandatów, a facet mi wyjeżdża z takim tekstem, kultura osobista tego pana naprawdę pozostawia wiele do życzenia. Następną sprawą jest to jak niektórzy traktują swoją pracę. Uważam, że zatrudnionych jest na granicy wystarczająco dużo celników  i strażników, żeby każdemu przysługiwała jakaś przerwa. Nieraz zdarzała mi się sytuacja, że strażnik nie zapuszczał pod wiatę, a tam pusto i stoimy przed stopem 15 min, a kolejka do zakrętu. Ile razy było tak, że gdy podjeżdżało się do celnika, dawało mu się dokumenty zgłaszało się co się przewozi a on sobie smacznie zasypiał po wysłuchaniu ciebie, mówię tu o sytuacji z w/w kierownikiem, a jak się podeszło do okienka po 10 min czekania, to wielce zbulwersowany jak mu się śmiało przeszkadzać. Niestety odnoszę wrażenie, że większość celników pracujących na Grzechotkach nie ma bladego pojęcia jaką pracę wykonuje. Mówię tu o nieznajomości prawa i norm przewozowych, ktoś im powiedział tylko o podstawowej normie alkoholu, tytoniu i paliwa. Czego przykładem jest  sugerowanie wożenia 20-30kg węgla. Niech pokaże mi taką normę gdzie napisane jest 20-30kg. Przecież to woła o pomstę do nieba! Jeżeli zamierzamy coś kupować w Obwodzie innego niż  3 podstawowe towary, to radzę znaleźć w Internecie przepisy dot. Przewozu artykułów które zamierzamy wwieźć do PL i przedstawiać je celnikowi w razie jakby miał wątpliwości, bo inaczej z nimi nie wygramy. Raz zapytałem celniczki o przewóz większej ilości papierosów i możliwość oclenia ich, na co ona mi powiedziała, że nie można oclić i że jakbym przewoził to oni mi to zabiorą i wystawią mandat, zapytałem więc o sens istnienia czerwonego korytarza, na co już mi nie odpowiedziała. Po za tym jak celnik chce coś sprawdzać w naszym samochodzie to niech sam to sobie wyciąga mam na myśli rzeczy w bagażniku itp. Oczywiście on ma to później schować, gdyż my tego nie wyciągamy z własnych chęci tylko z jego ile razy widziałem jak celnik każe wywalić wszystko z bagażnika i sobie odchodzi, a przecież jak coś chce sprawdzić to niech sam to robi, na tym polega jego praca. Nieraz wyrażając swoje niezadowolenie z ich pracy usłyszałem tekst „jak się panu nie podoba, to nie musi pan tu jeździć”, co to ma znaczyć? Nikt im nie kazał wybierać takiej pracy. Oczywiście zdarzają się celnicy i strażnicy którzy są mili i uprzejmi, można z nimi porozmawiać i nie traktują każdego jak przemytnika. Nie zachowują jak zwierzęta które chcą coś za wszelką cenę znaleźć aby dostać od pana nagrodę. Niestety ci dobrzy celnicy stanowią bardzo mały odsetek na tym przejściu, ale cieszmy się tym, że jednak pracują tam jacyś ludzie, a nie same maszynki do szukania fajek. Przeczytałem w komentarzach o patrolach straży granicznej często stojących na drodze do Malborka. Otóż nie raz widziałem ich jak stali przy urzędzie celnym w E-gu i na pewno nastawiają się na zatrzymywanie Passatów, celem sprawdzenia czy przewożą jakieś paliwo w kanistrach, lub czy samochody nie są zatankowane opałem. W Internecie znalazłem taką odpowiedź odnośnie możliwości przewozu paliwa w zbiornikach inne niż samochodowe:
Przewóz towarów niebezpiecznych regulują następujące przepisy:
1. ustawa z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych (Dz. U. Nr 227, poz. 1367 z późn. zm.);
2. Oświadczenie rządowe z dnia 23 marca 2011 r. w sprawie wejścia w życie zmian do załączników A i B Umowy europejskiej dotyczącej międzynarodowego przewozu drogowego towarów niebezpiecznych (ADR), sporządzonej w Genewie dnia 30 września 1957 r. (Dz. U. Nr 110, poz. 641) – dalej umowa ADR.
Paliwa są zaliczane w poczet towarów niebezpiecznych z uwagi na łatwopalność oraz ich szkodliwość względem środowiska. Najbardziej popularne paliwa są klasyfikowane zgodnie z umową ADR pod pozycjami:
 olej napędowy (UN 1202);
-
 benzyna (UN 1203).
-
Towary niebezpieczne – w zależności od ilości w jakich się je przewozi – stwarzają różny stopień zagrożenia. Zakres wymagań dotyczących przewozu paliwa zależy więc od ilości przewożonych materiałów, ale także od charakteru wykonywanego transportu. W określonych przypadkach przewóz paliw nie wymaga spełnienia dodatkowych wymagań (tj. wyłączonych z obowiązku stosowania umowy ADR). Zgodnie bowiem z umową ADR zawarte w niej szczegółowe wymagania dotyczące przewozu towarów niebezpiecznych nie obejmują m.in.:
1. przewozu towarów niebezpiecznych przez osoby fizyczne, jeżeli towary te znajdują się w opakowaniach stosowanych w sprzedaży detalicznej i służą tym osobom do ich osobistego lub domowego użytku, albo ich aktywności sportowo – rekreacyjnej.
Jeżeli powyższe towary są materiałami ciekłymi zapalnymi (a więc dotyczy to m.in. paliw) przewożonymi w naczyniach do wielokrotnego napełniania napełnionych przez osobą fizyczną lub na potrzeby tej osoby, to całkowita ich ilość nie powinna przekraczać 60 litrów na naczynie oraz 240 litrów na jednostkę transportową;

Więc zakładam, że legalnie możemy przewozić 60l w kanistrach w bagażniku i nie powinno to interesować kontrolerów. 
P.S przestrzegam przed tankowaniem na pierwszym cpnie na Grzechotkach, paliwo nadal letnie, po wyjęciu z zamrażalki słoiczka z ropą bryłka lodu. Na trzecim chyba pogorszenie jakości, ponieważ konsystencja żelowa i skrystalizowała się parafina. 


czwartek, 15 listopada 2012

Gul się huśta!

Niski wąsaty celnik (podaję opis aby inni amatorzy taniego węgla mieli się na baczności) dziś potknął się o mój węgiel.
Tym razem wiozłem 80 kg. Uznał to za ilość handlową. Oczywiście, co potwierdził, celnik według własnego widzimisię ustala jaka ilość danego towaru jest handlową a jaka nie. Zapytałem ile węgla on zużywa w ciągu tygodnia? Okazało się, że ktoś to robi za niego, więc facet nie ma pojęcia ile opału potrzeba na ogrzanie jego mieszkania, wie za to doskonale ile ja go potrzebuję. Zagroził, że następnym razem ocli mi moje "czarne złoto" poprosiłem aby nakierował mnie na akt prawny, w oparciu o który skierował w moim kierunku swoją groźbę. Oczywiście pan celnik nie znał odpowiedzi. Uparłem się, bo jak wyjaśniłem nie wożę węgla po to by grać na nerwach celnikom, wożę, bo nie widziałem zakazu, jeśli istnieje to chcę się z nim zapoznać, chcę być praworządnym, coorva, obywatelem i wszystko czego oczekuję to niewielka pomoc ze strony urzędasów reżimu!  Pan celnik kazał mi sprawdzić "taryfę celną". Znalazłem to: strona 205, antracyt, stawka celna konwencyja 0%

Teraz pytam: kto tu jest głupi?

wtorek, 30 października 2012

Niskobudżetowy film drogi

Tematem dzisiejszego posta jest film niskobudżetowy nakręcony przez jednego z wiernych czytelników, którego nie wymienię z nicka na wypadek gdyby chciał pozostać anonimowym :)



W imieniu autora proszę o dodawanie komentarzy i ocenianie nagrania tu i w serwisie YouTube.
Na pasku po prawej zamieściłem link do filmoteki Autora, czyli jeśli Jony opublikuje na przykład nagranie z drogi powrotnej albo relację z wesela wszyscy będziemy mogli natychmiast je zobaczyć :)

Komentarz techniczny do filmu:
    30 sekunda: samochód poprzedzający kamerzystę na znak dany przez pogranicznika podjeżdża na pas obok pawilonu tu się odbywa odprawa paszportowa.
    6 min. 50 sek.: kamerzysta mija budkę, sygnalizację świetlną i  szlaban, za chwilę opuści terytorium RP
    7 min. 10 sek.: pierwsza budka rosyjskich pograniczników. Kierowca pokazuje paszport otwarty na stronie z wizą, pogranicznik wręcza karteczkę migracyjną.
    9.30: nasz kamerzysta otrzymuje sygnał i podjeżdża pod pawilon rosyjskiej odprawy paszportowej - wraz z paszportem odda w okienku wypełnioną karteczkę migracyjną
    11.55 samochód naszego wysłannika mija pawilon odprawy paszportowej a zaraz potem drugi, w którym urzęduje celnik.
    12.20 po zaparkowaniu spieszony ale nie speszony kierowca wraca do pawilonu odprawy celnej - tam okaże deklarację
    13.16 ostatni posterunek rosyjskich pograniczników czyli brama
    14.09 po lewej zjazd na pierwszą stację benzynową
    15.00 druga stacja
    17.18 skrzyżowanie i zjazd na trzecią stację

sobota, 2 czerwca 2012

Jadę do Rosji, pierwszy i kolejny raz. Procedury, zakupy, Co wolno, na co uważać

Ponieważ wciąż blog odwiedzają nowi czytelnicy i nowi chętni do wyjazdów za "miedzę" w poszukiwaniu informacji podstawowych postanowiłem uaktualnić informacje i zebrać w jednym poście te, które dotychczas zamieściłem.
Zamierzasz jechać do Obwodu? Nie ma problemu. Masz już Passata lub inny wóz z dużym bakiem. Nie masz? Możesz go kupić lub pożyczyć. Pożyczenie od członka rodziny lub znajomego to kwestia sporządzenia notarialnej umowy użyczenia - koszt w Pasłęku to 37 złotych.
Samochód musi być sprawny, wliczając w to działające światła, podświetlenie tablicy rejestracyjnej i spryskiwacze oraz opony.

Samochód powinien mieć aktualny przegląd techniczny oraz OC i Zieloną Kartę.

Wyjazd z Polski

Jadąc na granicę nie musisz mieć ze sobą rubli. Kupisz je w kantorze na samym przejściu (w Grzechotkach) lub przed przejściem (jak w Gronowie). Ostatecznie wymienisz złotówki "na budach" już w Rosji po identycznym kursie jak w kraju.
Na przejściu zajmujesz dowolny pas. Przy wyjeździe z Polski wybór pasa nie ma znaczenia, znaczenie ma liczba samochodów przed Tobą. Ponieważ na przejściu obowiązują przepisy ruchu drogowego  masz zapięte pasy i włączone światła, używasz kierunkowskazów. Pod pawilon podjeżdżasz na znak dany przez pogranicznika. Wyłącznie. Za wjazd bez pozwolenia skarcą Cię i postraszą mandatem :). Odprawa jest szybka, jedno okienko - pogranicznicy, wręczasz paszport i dowód rejestracyjny. Czasem funkcjonariusz zechce skontrolować stan techniczny pojazdu, drobną usterkę jak przepalona żarówka możesz usunąć na miejscu, jeśli pogranicznik stwierdzi na przykład łyse opony to licz się z wezwaniem radiowozu drogówki :)
Zakładam, że ewentualna kontrola wypadła pomyślnie i jedziesz dalej. Opuszczasz teren polskiego przejścia i możesz wjechać na przejście rosyjskie pasem prawym lub lewym. Zauważyłem, że większość podróżnych wybiera, chyba z przyzwyczajenia, pas lewy, tymczasem jadąc prawym masz większe szanse na mniejszą kolejkę do rosyjskiej odprawy :) (z ostatniej chwili: prawdopodobnie na czas Euro cztery pierwsze pasy, czyli 3,4,5, i 6 zostały włączone do zielonego korytarza - 5 i 6 są dostępne tylko dla autobusów, wybierając  3 lub 4 trafisz na nitkę wiodącą prosto na zielone pasy przejścia rosyjskiego, możliwość zmiany pasa po polskiej odprawie została zablokowana).
Na bramie przed rosyjskim przejściem ich pogranicznik wręczy Ci kartkę migracyjną. Na przejściu w Gronowie za kartkę płacisz 100 rubli na Grzechotkach dostajesz ją gratis :) Jeśli nie masz zapasowej i już wypełnionej w domu zrób to teraz, na kolanie i nie pomyl się :) Kartkę migracyjną wraz z paszportem i dowodem rejestracyjnym wręczysz pogranicznikowi w pierwszej budce. Odzyskawszy dokumenty wraz z podstemplowaną kartką udostępnij samochód do kontroli czyli otwórz wszystkie drzwi od strony kierowcy i bagażnik, pogranicznik podejdzie i zerknie może też zechcieć spojrzeć pod pokrywę na zapasowe koło. Dwie uwagi: zanim podjedziesz pod budkę pograniczników zatrzymaj się przed ciągłą linią i zaczekaj aż pozwolą Ci wjechać - nie zawsze ale czasem mundurowi wkurzają się kiedy człowiek wjeżdża bez pozwolenia :) Druga uwaga odnosi się do korzystających z przejścia w Bezledach - jeśli włożysz do paszportu 50 rubli to pogranicznik da się przekonać do nie wbijania pieczątki dzięki czemu paszport wystarcza na dłużej :) Podobno w Gronowie da się przebłagać pogranicznika aby wbił swój stempel na inny starszy w tym samym celu.
Po kontroli, jeśli pas jest pusty podjeżdżasz do celników. Jeśli przed sobą masz inny samochód to podjedź nieco do przodu i nawet jeśli nie otrzymasz wyraźnego sygnału do zatrzymania stań jeszcze przy pierwszej budce zostawiając tyle miejsca za sobą aby zmieścił się następny samochód. Czyli nie pakuj się przed budkę celników jeśli już stoi tam jakiś samochód poczekaj kilka metrów za nim. Kiedy miejsce się zwolni - podjeżdżasz. Uwaga! Miejsce przed Tobą może być puste, bo samochód zjechał na bok jezdni tuż za budką, jeśli tak - zrób to samo - miń budkę i zaparkuj przy krawężniku po czym wróć pieszo do budki z dokumentami.
Celnikom za pierwszym razem przedstawiasz paszport, dowód rejestracyjny i dwa egzemplarze deklaracji celnej (jednorazowej), powinieneś otrzymać w miejsce zwykłej deklaracji deklarację zbiorczą ważną na 30 przejazdów. Jeśli tak się nie stanie to nic straconego - dostaniesz deklarację wielokrotną przy okazji następnej podróży :) Kiedy zbiorcza deklaracja wyczerpie się znów przedstawiasz deklarację zwykłą i w zamian dostajesz nową zbiorczą. Wzoru deklaracji dziesięciokrotnej nie zamieszczam, jest to druk mocno skrócony jest tam tylko miejsce na pieczątki celników i ich naklejki oraz Twój podpis (celnik zaznaczy gdzie masz go złożyć), podpisać należy też każdorazowo przyklejane przez urzędnika "wlepki".
Może się zdarzyć, że celnik nie odda Ci dokumentów i każe czekać z boku ponieważ zostaniesz wylosowany do kontroli za pomocą mobilnego rentgena. Nie ma obaw, stracisz trochę czasu ale jeśli nie wieziesz pół tony kiełbasy albo broni nic więcej Ci nie grozi.
Opuszczając teren przejścia granicznego upewnij się, że masz zapalone światła. Jeżeli posiadasz CB radio to nie afiszujesz się anteną - zdejmij ją jeszcze na przejściu. Jedziesz nie szybciej niż 70 na godzinę a w terenie zabudowanym 40.

Rosja

Już wiesz po co jedziesz? Po pierwsze paliwo. Gaz oraz etylina 98 są dostępne wyłącznie na Lukoilu. Na Okeanii przy każdym dystrybutorze masz do dyspozycji kołki ułatwiające napełnienie baku pod korek, na SurdutOil jest "buda" podobna jak te za przejściem Gronowo-Mamonowo. Na "budach" kupisz papierosy, alkohol, słodycze (niezła chałwa słonecznikowa, mieszanki cukierków, ptasie mleczko, podróbki Raffaello i inne) oraz brykiet kominkowy. W samym Mamonowie na początku miasteczka po lewej stronie (jeśli jedziesz z Gronowa) możesz kupić węgiel kamienny w workach.
Jeśli lubisz ryzyko możesz spróbować zrobić zakupy w mamonowskich sklepach (ryzyko wiąże się z zakazem przebywania w strefie przygranicznej - do 5 km od granicy- bez specjalnego pozwolenia). Ze wszystkich towarów zwykle wybieram chałwę (nieco większa gramatura niż tej sprzedawanej na "budach" i ładniejsze opakowanie i tabliczki słonecznika, sezamu lub fistaszków w karmelu. W aptece możesz kupić na przykład Balsam Szostakowskiego, dużo taniej niż w Polsce. Masz już wszystko? To nie ma na co czekać - jedziesz do domu. Jeśli jesteś w Mamonowie a zamierzasz wracać przez Grzechotki to masz do wyboru dwie drogi: dłuższą lub krótszą. Stan krótszej ostatnio poprawił się choć kiedy jest sucho samochód ubrudzisz kurzem, jeśli jest mokro to, dla odmiany, błotem :)
Po drodze, lub już w kolejce przed przejściem, być może, zechcesz dolać nieco paliwa do baku, jeśli tak to upewnij się, że nie przyłapie Cię ruska drogówka - mandat (czytaj: łapówka) jak w banku! Warto wiedzieć, że Rosja podpisała Konwencję Wiedeńską o Ruchu Drogowym a więc obowiązkowe wyposażenie polskiego samochodu jest tak samo ważne u nas jak i w Rosji. Nie maja prawa wymagać od kierowcy posiadania czegoś czego polski kodeks nie wymaga. Rosyjscy policjanci często zmieniają miejsca, w których zatrzymują się aby "upolować" kilku kierowców i nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie ich spotkasz? Podobnie niepewna jest sprawa łapówek dla pograniczników na przejściu Mamonowo II-Grzechotki. Ostatnio nie wymuszają zakupu bułek i nie biorą w łapę ale z pewnością nie są z tego stanu rzeczy zadowoleni i nie można wykluczyć, że w jakiś sposób spróbują znów dobrać się do naszych kieszeni.
W każdym razie jesteś już w kolejce, zajmujesz miejsce na drugim, licząc od lewej, pasie. Nigdy na pierwszym! Trzecim możesz się poruszać jeśli omijasz samochody stojące na pasie drugim. Nigdy nie wolno cofać ani , zwłaszcza na oczach drogówki przekraczać podwójnej linii ciągłej - to oczywiste. Czasem w okolicy kolejki kręcą się urzędniczki z rosyjskiej służby migracyjnej ale jeśli zachowujesz zasadę 90 przejazdów na każde 180 dni oraz znasz adres firmy, której nazwa figuruje w Twojej wizie to nie musisz się ich obawiać. Być może kolejka składa się wyłącznie z czasowców, więc jeśli Ty do nich nie należysz a nad pasem pali się zielone światło to wjeżdżasz na teren przejścia granicznego.

Powrót do Polski

Jeżeli chcesz zatrzymać się pod sklepami bezcłowymi jeszcze przed rosyjską odprawą ustaw się na jednym z dwóch ostatnich pasów po prawej - pas "czerwony" i "zielony" - zwykły. Pozostałe pasy to już tzw zielony korytarz, który kończy się dopiero za polską odprawą celną. Z zielonego korytarza nie zjedziesz na parking pod bezcłowym i nie zmienisz go na inny po polskiej stronie. Na wszystkich pasach odprawa wygląda tak samo: podjeżdżasz pod budkę celników na dany znak. Jeśli to Twoja pierwsza podróż to przedstawiasz paszport oraz deklarację wjazdową plus wyjazdową, jeśli jedziesz kolejny raz to wręczasz tylko deklarację wielokrotną. Oczywiście z załącznikiem w postaci banknotu 100 rublowego.
Nieco podjeżdżasz robiąc miejsce kolejnemu samochodowi (chyba, że człowiek w mundurze pozwoli Ci zatrzymać się bliżej samochodu poprzedzającego. Kiedy samochód przed Tobą zwalnia miejsce stajesz pod budką pograniczników. Procedura podobnie jak na wjeździe: dokumenty wraz z kartką migracyjną dajesz osobie w budzie, potem otwierasz drzwi i bagażnik. Potem unosi się szlaban i możesz jechać do bezcłowego lub prosto na polskie przejście.
W sklepie bezcłowym kupisz tanio markowe alkohole, papierosy, perfumy, słodycze, kawę i herbaty... pierwsze dwie pozycje to obok paliwa żelazny zestaw :)
Opuszczasz teren Rosji. Pamiętaj aby za pierwszym polskim szlabanem zatrzymać się przed znakiem STOP. Potem wybierz swój szczęśliwy numerek, czyli pas, z którego chcesz być odprawiony. Jeżeli potrzebujesz dłuższej chwili do namysłu możesz zatrzymać się na parkingu obok toalet ale nie dłużej niż 15 minut, potem człowiek w mundurze może Cię stamtąd wyprosić.
Do odprawy granicznej podjedziesz dopiero na znak człowieka w mundurze. Otworzysz drzwi i bagażnik. Dokumenty wręczysz mu jeszcze na pasie albo dopiero przy okienku, dostaniesz z powrotem od razu albo dopiero w następnym okienku u celników - pogranicznik powie Ci o tym.
Odprawa celna zaczyna się w momencie kiedy wysiądziesz z samochodu i kłaniając się przed okienkiem wyznasz szczerze i bez niedomówień co wieziesz. Chodzi o ilość zestawu żelaznego, czyli papierosy, alkohol i paliwo ale jeśli wieziesz coś jeszcze (węgiel, większą ilość lejków do paliwa czy ikony) lepiej o tym wspomnij :)
Celnik poprosi abyś poczekał w samochodzie, możesz zapytać czy go przygotować do kontroli albo nie. Tak czy siak, celnik wyjdzie i pozagląda sobie w różne miejsca. No, chyba, że każe Ci jechać do budynku 5a. Jeśli odprawa odbyła się bez przeszkód oddalasz się w stronę domu. Zanotuj lub zapamiętaj godzinę odprawy jeśli zamierzasz następnego dnia odbyć wycieczkę ponownie. Jeśli przyjedziesz wcześniej postawisz siebie i celników w kłopotliwej sytuacji. Jeszcze będąc w Rosji przekalkuluj ile czasu jeszcze Ci zostało do zachowania zasady okazjonalności, czyli jeden przejazd na 24 godziny i w przypadku gdy uznasz, że masz jeszcze dużo czasu dołącz do grona "czasowców".
Obecnie najniższy mandat za wykrytą kontrabandę to 150 złotych płatne w terminie 7 dni od daty wystawienia

Poproszę o uwagi i konkretne przykłady sytuacji, których byliście uczestnikami lub świadkami, a także różnic między procedurami i nastawieniem urzędników zwłaszcza na pozostałych przejściach. Obiecuję ten artykuł aktualizować o podane przez Was informacje tak aby zawarł WSZYSTKIE niezbędne informacje istotne dla podróżnych. Z góry dziękuję

środa, 8 lutego 2012

Errata

Byłem wczoraj świadkiem odprawy pasażerów samochodu z dalekich stron. Panów było czterech i żaden z nich przed wyjazdem do Rosji nie czytał mego bloga :)
Obserwując ich perypetie, niezbyt dramatyczne dla nich samych ale lekko irytujące dla kierowców stojących w kolejce za nimi, postanowiłem dopisać kilka uwag do wcześniejszych postów.

Po pierwsze - warto zapoznać się z zawartością posta, w którym zamieszczam druk deklaracji celnej. Deklarację należy wypełnić przed stawieniem się do odprawy, najlepiej w domu. W razie wątpliwości już na granicy można zapytać stałych bywalców o szczegóły budzące niejasności. Najlepiej tego faceta z Passata stojącego za Twoim samochodem - pomoże bardzo skwapliwie, bo jemu przecież zależy abyś jak najszybciej odjechał i dał mu szansę :). Dane dotyczące pojazdu wpisuje tylko kierowca, to raczej jasne, prawda?

Urzędnikowi w budce (albo jak mówią nasi pogranicznicy: pawilonie) każdy przedstawia swój komplet dokumentów. Osobiście.

Jak uważny czytelnik bloga wie, na przejściu obowiązują przepisy ruchu drogowego. Zielone - jedziemy, czerwone - stoimy a najważniejszy na pasie jest człowiek w mundurze. Po polskiej stronie nie wolno podjechać do odprawy celno - paszportowej jeśli pogranicznik nie da wyraźnego sygnału. W Rosji panuje lekka dowolność czyli wjeżdżasz kiedy zwalnia się miejsce, ale bywa i tak, że człowiek w mundurze cofa samochód, który wjechał na pas opuszczony przez inny pojazd. Czyli lepiej poczekać na wyraźny sygnał.
Do kontroli granicznej otwieramy drzwi (zwykle wystarczy od strony kierowcy - wszystkie) i bagażnik.

P.S.
Ostatnio także polska odprawa graniczna, pomijając kontrolę pojazdu, odbywa się przy okienku pawilonu.
Rosjanie na bramie wjazdowej na teren przejścia granicznego od strony Rosji nadal nie "biorą"