poniedziałek, 13 lutego 2012

Proszę nabrać powietrza, nie oddychać...

Z prześwietlaniem samochodów jest nieco więcej zachodu niż z człowiekiem.
Miałem przeczucie, że tym razem odprawa przy wjeździe do Rosji przedłuży się, kiedy kierowcę samochodu stojącego przede mną celniczka poprosiła aby zatrzymał się z boku i zaczekał. Dwie minuty później to samo usłyszałem ja i jeszcze trzech podróżnych.
Duży mundurowy, z wyglądu razwietczyk z plutonu Czernousowa, wsiadł do pierwszego z pięciu samochodów i ruszyliśmy karawaną na plac, gdzie czekał na nas mobilny skaner RTG. Razwietczyk w panterce ustawił nasze samochody w linii z zachowaniem odstępów, nas - kierowców odesłał po za ogrodzenie placu gdzie przez następne 40 minut wymienialiśmy njusy i krytyczne uwagi na tematy okołograniczne. Okazało się, że nie wszyscy wiedzieli o pożarze Passata na "berlince" ale wszyscy spodziewali się długiej kolejki w drodze powrotnej. Rosjanie, jak wynikło z dyskusji, maja jakąś kontrolę i chcą pokazać jak gorliwie pracują - stąd skaner RTG.
Kolejka powrotna okazała się istotnie długa ale została "wciągnięta" dość szybko. Odprawa odbywała się na trzech pasach (Rosjanie kierowali Polaków także na pas przeznaczony dla Rosjan)
Na branie pogranicznicy nadal nie biorą swojej doli.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz