Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemytnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemytnik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 grudnia 2013

Nazwano Cię przemytnikiem? Przemytnik też człowiek

Nie, nie chodzi o posła Wojciecha Penkalskiego, który zaczynał jako przemytnik i próbował gangsterki, odsiedział też krótki wyrok za kratami (do kolegów posłów mawia: „Ja już siedziałem, wy dopiero będziecie" - co daj Boże:). Wejścia do polskiego parlamentu nie można nazwać "wyjściem na ludzi", tym bardziej z ramienia TEJ partii. Pan Wojciech stanął po stronie przemytników i turystów po ostatnim "dokręceniu" okazjonalności do pracy w sejmie przykłada się i złożył już ponad sto interpelacji, którym nadano bieg ale to wszystko mało w porównaniu do dokonań bohatera tego artykułu.

Sergiusz Piasecki urodził się 1 kwietnia 1901 lub 1899 roku jako nieślubny syn zubożałego, zrusyfikowanego szlachcica. Z daty urodzin (Prima Aprilis) można by przypuszczać, że los będzie nim pomiatać jak filmowym Piszczykiem ale było odwrotnie. To on brał życie "za mordę".
Jako nastolatek zwiał z więzienia i trafił do Rosji ogarniętej rewolucją. Tam nabawił się takiej odrazy do bolszewików, że potem z ochotą walczył z nimi w wojnie 1920 roku, i w czasie II Wojny Światowej a także po "wyzwoleniu". W międzyczasie trudnił się pracą dla wywiadu sanacyjnej Polski czyli tzw "Dwójki", czasem zwykłym rozbojem a także przemytem. Działalność przemytniczą uskuteczniał, oczywiście, na pograniczu polsko-sowieckim (między innymi dostarczał narkotyki oficerom GPU).
Na podstawie swych wspomnień z działalności przemytniczej napisał powieść: "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" - pisał odsiadując wyrok w najcięższym przedwojennym polskim więzieniu, krótko po tym jak nauczył się pisać po polsku!
Po wojnie emigrował do Wielkiej Brytanii, gdzie zmarł w 1964 roku.

Jest znany jako autor 17 powieści i nowel opisujących życie agenta wywiadu, przemytnika, bandyty i bojownika podziemia, co najmniej dwie z nich zostały sfilmowane. "Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy" znajduje się już na podstronie z plikami do pobrania. Polecam!

 Film z cyklu "Errata do biografii"


 Przemytnik, recydywista a wyszedł na ludzi... :)

PS
Fiskus zaciska pasa. Podatnikom. Na gardle...
PS 2
Bonus od Dżamseda B.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Nazwą Cię przemytnikiem

Prędzej czy później to się stanie. Długo czekałem na ten dzień, nie oczekiwałem ale raczej spodziewałem się, że nadejdzie. Dotychczas celnicy tylko robili aluzje i zaglądali w kąty. Jeden zapytał nawet czy grzebałem przy kokpicie? Ale dopiero dziś usłyszałem, że jestem przemytnikiem. Pytanie brzmiało: to ile Pan przemyca? Poczułem się urażony. Nie aż tak aby urazić celnika sugestią gdzie może wsadzić swoje domysły ale zawsze.
Podejrzewają wszystkich. Jedziesz za granicę, gdzie tańsze jest paliwo i inne produkty niepierwszej potrzeby. Nikt Ci nie zabrania wyjazdu i masz prawo wrócić z dozwoloną przez prawo ilością w/w. W oczach celników będziesz jednak przemytnikiem. I kłamcą.
Zawodowi "turyści" godzą się z tymi łatkami i odgrywają przy odprawie komedię pozując na miłośników wahadłowych podróży przez granicę. Wiozą normę plus to co uda się schować. A udaje się. Jeden z nich udzielił mi krótkiej lekcji: -jeśli znajdą to nie przyjmuj mandatu. Bezrobotnego sąd nie ukarze grzywną. I jedziesz znowu, tyle, że straciłeś trochę towaru...

Pojedziesz za granicę raz i drugi, i tak właśnie będą Cię widzieli ludzie w mundurach. Nawet jeśli tylko odwiedzasz koleżankę i szlifujesz język. Jesteś przemytnikiem, nawet kiedy wieziesz "normę", wpuszczają Cię do kraju bez problemów tylko dlatego, że nie szukali dość dokładnie a nie dlatego, że nic nie przemycasz