Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łapówki w Rosji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łapówki w Rosji. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 maja 2012

Sabotaż

Uprzejmie donoszę, że w obiegu pojawiły się banknoty 100 rublowe z nadrukowaną adnotacją:

этот банкнот зачислился как взятка через таможенника
дня   ........                       
примерно  .........           часa,
на погранпереходе MAMOHOBO II

Jest to ewidentny sabotaż skierowany przeciwko praktykom łapówkarskim wśród celników rosyjskich.
Na ile pozwala mi znajomość języka Puszkina napis tłumaczę tak:

"ten  banknot został przyjęty jako łapówka przez celnika dnia ..... około ...... godziny, na przejściu granicznym Mamonowo 2"

Może w/w celnik przynajmniej naje się wstydu płacąc tym banknotem w sklepie? 
Podobno inną formą sabotażu jest sklejanie banknotu 100 rublowego złożonego na cztery dobrym klejem aby przestał być uznawany za środek płatniczy...

Ceny paliw zaktualizowałem, na kilku stacjach zmiany.

wtorek, 15 maja 2012

Wiadomość dnia

Wiadomość nie jest zabawna ani pomyślna. Dziś (a właściwie jeszcze w nocy - jak donosi Zdzihu) rosyjscy celnicy zrobili podwyżkę swojej "wziatki".
Nowa stawka to 100 rubli



środa, 18 stycznia 2012

Procedury na granicy

Zanim wjedziesz na teren przejścia upewnij się, że masz paszport, prawo jazdy i ubezpieczenie (zielona karta).
Odprawa przy wjeździe po polskiej stronie jest nieskomplikowana. Pogranicznik zerknie do wozu (poprosi o otwarcie drzwi i bagażnika), zerknie w dokumenty (ewentualnie zapyta czy Ty to Ty?), czasem może chcieć się przekonać czy masz sprawny samochód (zwykle koncentruje się na działaniu świateł).
Jedziesz do szlabanu. Polski i zielone światło, od razu albo chwilę czekasz. Rosyjski. Pogranicznikowi należy pokazać paszport otwarty na stronie z wizą. Funkcjonariusz wręcza Ci kartę migracyjną i wjeżdżasz na przejście rosyjskie.
Pierwsza budka to pogranicznicy, oddajesz kartę migracyjną, oczywiście wypełnioną, dołączasz dowód rejestracyjny wozu i paszport. Pogranicznik w akwarium z przyciemnionymi szybami stempluje co należy i zwraca Ci Twoje dokumenty plus jedną kartkę (czyli połowę) karty migracyjnej. Drugi pogranicznik (w każdym wypadku może to być kobieta, oczywiście) zagląda do samochodu przez drzwi i do bagażnika przez otwór stosownie do tego celu udostępniony przez Ciebie.
Podjeżdżasz do drugiej budy. Tu urzędują celnicy. Przedstawiasz dowód rejestracyjny i paszport plus dwa egzemplarze deklaracji celnej. Jeśli deklaracji nie posiadasz to wypełniasz na miejscu. Celnik zwróci Tobie jeden egzemplarz z odpowiednimi pieczątkami (możesz się zdziwić ich ilością). Wsio!
W Rosji załatwiasz co tam masz do załatwienia i wracasz aby zająć miejsce w kolejce. Na przejściu Grzechotki - Mamonowo II kolejki są prawie zawsze. Zwróć uwagę, czy ogonek, w którym stoisz nie czeka na czas. Czekają aby nie zjawić się na polskim przejściu zbyt wcześnie, jeszcze o tym wspomnę w dalszej części. Stajesz w kolejce i cierpliwie czekasz. Pijesz kawę, zawierasz znajomości i palisz fajki. Kiedy zapali się zielone światło ruszasz ku bramie. Tu znajduje się posterunek pograniczników. Wręczasz paszport a pod nim 50 rubli. To nowość, do dziś wkładałem "wziatkę: do paszportu ale pogranicznik udzielił mi informacji, że od teraz zmienia się sposób przekazania "darowizny", tak jest, widocznie, bardziej dyskretnie :) Pogranicznik zagada do Ciebie albo nie i jedziesz dalej. Stajesz w ogonku do odprawy. Pierwsza buda: celnicy. Oddajesz deklarację wjazdową (tę z pieczątkami) plus wyjazdową i paszport z dowodem rejestracyjnym. Celnik (dyskretnie) przyjmuje dolę, krząta się przez minutę czy dwie i zwraca paszport z dowodem. Da Ci też czysty druk deklaracji celnej w liczbie od zera do trzech, zależy od humoru. Możesz je sobie wypełnić w domu przed następną wycieczką. Albo zrobić ksero i wypełnić :). Podjeżdżasz do drugiej budy i oddajesz komplet dokumentów oraz kartę migracyjną, to znaczy jej połowę. Zakładam, że nadal ją masz, bo jeśli zgubisz to już po Tobie. Procedura jak przy wjeździe. Pogranicznik zagląda do wozu i po wszystkim. Jedziesz pod sklep bezcłowy :)
Do polskiej odprawy możesz się ustawić na pasie zwykłym lub "zielonym" jeśli wieziesz kontrabandę i znajdą ją na "zielonym" to zapłacisz mandat x3. Innych różnic nie stwierdziłem, odprawa trwa tak samo długo, celnicy tak samo mili.
Na polskim przejściu deklarację celną składasz w formie ustnej, czyli mówisz, że wieziesz dwie paczki papierosów i litr, albo pół alkoholu i tyle a tyle litrów paliwa, w bagażniku 10, jednocześnie wręczasz mu standardowy zestaw dokumentów. Celnik może Cię zapytać o cel wizyty w Rosji i możesz powiedzieć prawdę albo z góry przygotowaną legendę o kochance w Lipowce. Tak czy tak, już wiesz, że jesteś przemytnikiem i celnik wie, że prawdy mu nie powiesz. Teraz celnik albo każe Ci podjechać "na kanał" albo przystąpi do czynności. Jego zadanie polega na opukaniu opon i drzwi, zajrzeniu w różne miejsca i zadaniu kilku podchwytliwych pytań w rodzaju: dużo się tu mieści? Zanim celnik przystąpi do roboty poprosi o otworzenie samochodu, czyli przygotowanie do kontroli. Polega to na otwarciu wszystkich zamkniętych drzwi, klap, masek, pokryw.
Nie znajdując nic budzącego podejrzenia celnik oddaje Ci paszport i dokumenty wozu i jedziesz do domu.
Do odprawy nie wolno stawić się wcześniej niż dnia poprzedniego. Celnicy surowo i co do minuty przestrzegają zasady raz na 24 godziny. Podobno podróżnego, który zjawił się zbyt wcześnie (zamiast odstać nieco w Rosji w kolejce "czasowców"), polscy celnicy potrafią cofnąć do Rosji. Nie chce mi się w to wierzyć, bo urzędnik nie ma prawa odesłać polskiego obywatela do obcego kraju. Kto nie wierzy niech sprawdzi w Konstytucji RP Art.52 ust 4:
Obywatela polskiego nie można wydalić z kraju ani zakazać mu powrotu do kraju



sobota, 14 stycznia 2012

Przejście Grzechotki - Mamonowo II, dzień jak codzień

Przekraczając granicę możesz spotkać się z życzliwym zainteresowaniem służb. I Polacy i Rosjanie często chcą wiedzieć w jakim celu byłeś lub wybierasz się do Rosji? Możesz sobie przygotować cały zestaw odpowiedzi, bo powtarzanie, że tankujesz tam paliwo, może się znudzić po kilku razach. Odpowiedź w stylu: głupie pytanie, odradzam, celnik może nie znać się na żartach. Jesteś wolnym człowiekiem i wolno Ci podróżować gdzie chcesz, jeśli przy okazji nie łamiesz prawa. Oczywiście Rosjanie mają mniej wyrobiony dowcip i przekraczając granicę po raz pierwszy przejedziesz jak zwykły turysta ale już za każdym kolejnym razem wjeżdżając na teren przejścia Mamonowo II masz uiścić haracz. Dwa razy po 50 rubli (przyjmą też równowartość w złotówkach), raz weźmie pogranicznik na bramie, drugi raz celnik w budzie. Nie dostanie to będzie niezadowolony.
Rosjanie traktują łapówki jak coś co im się należy ale trudno nie zauważyć, że pieniądze z paszportu wyjmują dyskretnie i jakby wstydliwie.